Błędy wchodzą bez pukania…

Znaleźliśmy w sieci „niezwykły” tekst, który zostanie na pewno zapamiętany, ale niekoniecznie z powodów, które zamierzał autor. Prawdopodobnie jeden z lokatorów stworzył go w celu zdyscyplinowania innych użytkowników wspólnej przestrzeni do zamykania zamykaniu drzwi i furtki. Intencja niby sensowna, ale językowa realizacja woła „o pomstę do nieba”. Zobaczcie tylko ile tu błędów, wyliczamy: „dżwi” (zamiast drzwi,  błąd ortograficzny rażący, szczególnie w oficjalnym ogłoszeniu), „złodzieji” (zamiast złodziei, błąd fleksyjny, niepoprawna forma dopełniacza liczby mnogiej), „bo” (w środku zdania zapisane potocznie oraz  nieadekwatnie stylistycznie do oficjalnego tonu komunikatu), no i wisienka na torcie „szczają” (forma kolokwialna, wulgarna w kontekście ogłoszenia publicznego, kontrastuje z formalnym początkiem tekstu). Zamiast odstraszać złodziei nas to ogłoszenie w pewnej części rozśmiesza i martwi. Podsumowanie kierujemy do autora: Nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz!