
Pomysłowość przedsiębiorców w tworzeniu nazw swoich firm nie zna ograniczeń. Czasem jedno słowo sprawia, że trudno przejść obojętnie obok zaproponowanej nazwy. Prezentujemy Wam przykład serwisu naprawczego oraz sklepu z hulajnogami i rowerami elektrycznymi. Nad lokalem widnieje bowiem nazwa „Cichypedal.pl”, która wielu może zdziwić. W kontekście rowerowym „pedał” jest całkowicie zwyczajnym i poprawnym określeniem części roweru, a przymiotnik „cichy” kojarzy się z bezgłośną, płynną jazdą (szczególnie pojazdem elektrycznym). Połączenie tych dwóch słów daje jednak nazwę, która może zostać odczytana również w zupełnie innym znaczeniu. I właśnie na tej dwuznaczności właściciel zakładu oparł językowy żart. Słowo „pedał”, poza swoim neutralnym znaczeniem technicznym, funkcjonuje także w polszczyźnie jako potoczne, obraźliwe określenie homoseksualnego mężczyzny. Zestawienie go ze słowem „cichy” sprawia więc, że odbiorca dostrzega w nazwie zamierzoną grę słów. Marketingowo pomysł spełnia jedno z najważniejszych zadań nazwy firmy – łatwo go zapamiętać. Szyld przyciąga wzrok, prowokuje do ponownego przeczytania i zapewne niejednego przechodnia skłania do uśmiechu. Pokazuje taskże, jak wielką rolę w reklamie może odgrywać wieloznaczność języka.

