„Nie było miejsca dla Ciebie” [kolęda]

  • Kolęda opiera się na powtarzalnym refrenowym motywie „nie było miejsca”, który pełni funkcję zarówno stylistyczną, jak i znaczeniową.
  • Anafora ta rytmizuje utwór i stopniowo pogłębia sens wykluczenia Chrystusa – od konkretnego faktu historycznego (brak miejsca w gospodzie w Betlejem) po wymiar uniwersalny i egzystencjalny (brak miejsca w ludzkiej duszy).
  • Pierwsze strofy nawiązują bezpośrednio do Ewangelii: narodziny Jezusa w stajni, w ubóstwie i chłodzie, ukazują kontrast między godnością Zbawiciela a warunkami Jego przyjścia na świat. Motyw ten podkreśla paradoks chrześcijaństwa: Ten, który ma zbawić ludzkość, zostaje odrzucony już w chwili narodzin.
  • Utwór przypomina sens misji Chrystusa: wyzwolenie „z czarta niewoli”, odkupienie grzechów przez mękę i krzyż, ofiarę miłości. Powracające wersy o „ogniu miłości” i „skrwawionych ramionach” wskazują na bezwarunkowy charakter Bożej miłości, która spotyka się z ludzką obojętnością. Odrzucenie Jezusa nie wynika z Jego słabości, lecz z zatwardziałości ludzkich serc.
  • Najważniejszy sens kolędy ujawnia się w ostatnich strofach, gdzie perspektywa historyczna przechodzi w aktualną diagnozę świata. Pytanie: „A dzisiaj czemu wśród ludzi tyle łez, jęków, katuszy?” ma charakter retoryczny. Odpowiedź jest jednoznaczna: cierpienie świata wynika z faktu, że człowiek wciąż nie robi miejsca dla Boga – dla miłości, miłosierdzia i dobra.
  • Symbolika:
    • „miejsce” w kolędzie ma znaczenie symboliczne: oznacza otwartość serca, gotowość do przyjęcia drugiego człowieka, zdolność do empatii i przebaczenia.
    • brak tego miejsca prowadzi do duchowej pustki, której konsekwencją są „łzy, jęki i katusze” – zarówno indywidualne, jak i społeczne.
  • Kolęda nie jest jedynie opowieścią o wydarzeniu sprzed dwóch tysięcy lat, lecz moralnym rachunkiem sumienia stawianym każdemu człowiekowi.
  • Jej przesłanie pozostaje aktualne: świat pełen cierpienia jest skutkiem nieustannego odrzucania wartości, które Chrystus reprezentuje. Utwór wzywa do refleksji nad własną postawą i pytania, czy w „człowieczej duszy” naprawdę znalazło się miejsce na miłość.

Nie było miejsca dla CiebieW Betlejem w żadnej gospodzieI narodziłeś się, JezuW stajni, w ubóstwie i chłodzie
Nie było miejsca, choć zszedłeśJako Zbawiciel na ziemięBy wyrwać z czarta niewoliNieszczęsne Adama plemię
Nie było miejsca, choć chciałeśLudzkość przytulić do łonaI podać z krzyża grzesznikomZbawcze, skrwawione ramiona
Nie było miejsca, choć zszedłeśOgień miłości zapalićI przez swą mękę najdroższąŚwiat od zagłady ocalić
Nie było miejsca, choć zszedłeśOgień miłości zapalićI przez swą mękę najdroższąŚwiat od zagłady ocalić
Nie było miejsca, choć chciałeśWszystkim otworzyć swe serceI kres swą mękę najdroższąŚwiat od zagłady ocalić
A dzisiaj czemu wśród ludziTyle łez, jęków, katuszyBo nie ma miejsca dla CiebieW niejednej człowieczej duszy
A dzisiaj czemu wśród ludziTyle łez, jęków, katuszyBo nie ma miejsca dla CiebieW niejednej człowieczej duszy