Pierwszeństwo dla najmłodszych…

Znaleźliśmy w sieci ogłoszenie, trochę kuriozalne, wywołujące uśmiech i zdziwienie, choć zapewne napisane w dobrej wierze. Czytając je – wyobraźnia podsuwa obraz kilkumiesięcznego malucha, który energicznie wstaje z wózka i maszeruje do gabinetu, tymczasem chodzi oczywiście o rodziców lub opiekunów najmłodszych pacjentów. Zobaczcie,  jak bezosobowy, urzędowy język potrafi tworzyć efekty komiczny. W tym przypadku  powinno pojawić się  doprecyzowanie: „Rodzice dzieci…” i komunikat byłby jasny i logiczny. Maluchy mają wiele talentów, ale chodzenie w wieku czterech miesięcy to dla nich jeszcze za trudne!