Słowa mają znaczenie – nawet w toalecie…

No i prezentujemy Wam kolejny przykład „polskich absurdów dnia codziennego”. Znaleźliśmy na drzwiach toalety jednego z urzędów kartkę z poważnym komunikatem: TOALETA NIECZYNNA Z POWODU CHOROBY. PRZEPRASZAMY. Tak, tak zachorowała… toaleta, nie hydraulik, nie instalacja, nie rura, ale sama toaleta – jak żywa istota – wzięła zwolnienie lekarskie, prawdopodobnie leży pod kocem, pije herbatkę z cytryną i dochodzi do siebie. Forma w zasadzie poprawna, tylko sens tej informacji niezamierzony. Autor chciał dobrze, ale wyszło jak zwykle: jedno nieprecyzyjne słowo zmieniło prostą informację w językowy żart sytuacyjny. Ta historia uczy nas, że humor czai się wszędzie, nawet na drzwiach WC.