„Tren Fortynbrasa” Zbigniewa Herberta

  • Wiersz pochodzi z tomu „Studium Przedmiotu” (1961).
  • Wiersz z gatunku liryki roli.
  • Składa się z 6 zwrotek o różnej liczbie wersów.
  • Wiersz wolny, bez znaków interpunkcyjnych i rymów.
  • Każdy wers to niejako zdanie pojedyncze.
  • Zabieg ten nadaje tekstowi poważny, spokojny ton.
  • Nawiązuje do „Hamleta” Wiliama Szekspira.
  • Powiązany jest z finalną sceną dramatu.
  • Ma formę monologu skierowanego do Hamleta.
  • Pojawiają się w nim  postaci dwóch różnych władców, przemieszane z komentarzami.
  • Stanowią one obraz różnych postaw życiowych.
  • Poprzez te postaci toczy się w wierszu dyskusja idealizmu z praktycyzmem, etycznego radykalizmu z konformizmem, słabości z siłą, „kryształowych pojęć” z „gliną ludzką”.
  • Fortynbras to książę norweski.
  • W dramacie Szekspira zapowiada objęcie królestwa Danii, po szermierczym pojedynku między Klaudiuszem i Hamletem.
  • Bohater lirycznego monologu uważa księcia za słabego, nieprzystosowanego do życia, idealistę i marzyciela o wielu wątpliwościach.
  • Nie widzi w nim człowieka czynu.
  • W wierszu występują różne środki artystyczne, m. in. epitety metaforyczne (np. „śmierć bohaterska”), porównania (np.”o twoich dłoniach bez uśmiechu i teraz kiedy leżę na kamieniu jak strącone gniazda”), metafory (np. „widzisz tyle co martwa mrówka
    to znaczy czarne słońce o złamanych promieniach”), kolokwializmy (np. „projekt kanalizacji”).

Teraz kiedy zostaliśmy sami możemy porozmawiać książę jak
mężczyzna z mężczyzną
chociaż leżysz na schodach i widzisz tyle co martwa mrówka
to znaczy czarne słońce o złamanych promieniach
Nigdy nie mogłem myśleć o twoich dłoniach bez uśmiechu
i teraz kiedy leżę na kamieniu jak strącone gniazda
są tak samo bezbronne jak przedtem To jest właśnie koniec
Ręce leżą osobno Szpada leży osobno Osobno głowa
i nogi rycerza w miękkich pantoflach

Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem
jest to jedyny rytuał na jakim trochę się znam
Nie będzie gromnic i śpiewu będą lonty i huk
kir wleczony po bruku hełmy podkute buty konie artyleryjskie
werbel werbel wiem nic pięknego
to będą moje manewry przed objęciem władzy
trzeba wziąć miasto za gardło i wstrząsnąć nim trochę

Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia
wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką
żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery
łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś
nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś
Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało
i masz spokój Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie
wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych
lecz czymże jest śmierć bohatera wobec wiecznego czuwania
z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle
z widokiem na mrowisko i tarczę zegara

Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji
i dekret w sprawie prostytutek i żebraków
muszę także obmyślić lepszy system więzień
gdyż zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem
Odchodzę od moich spraw Dziś w nocy urodzi się
gwiazda Hamlet Nigdy się nie spotkamy
to co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii

Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach
a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę