Wspólna nadzieja
Nauczyciel wchodzi do klasy i mówi: – Mam nadzieję, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu! – I my mamy taką samą nadzieję! – odpowiadają dzieci.
Nauczyciel wchodzi do klasy i mówi: – Mam nadzieję, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu! – I my mamy taką samą nadzieję! – odpowiadają dzieci.
Proszę pani, czy można być karanym za to, czego się nie zrobiło? – Nie Aniu, w żadnym wypadku. – To dobrze, proszę pani, bo ja nie zrobiłam pracy domowej.
Aniu, wymień proszę cztery żywioły – poleca nauczyciel. Ogień, powietrze, ziemia i … – myśli Ania. A czym myjesz ręce? – podpowiada nauczyciel. Już wiem, mydło!
Nauczyciel do ucznia: – Jasiu co przedstawia ten wzór? – Mam to na końcu języka… – To wypluj szybko, bo to kwas solny!
Na lekcji w-fu nauczyciel poleca uczniom położyć się na plecach i ćwiczyć „rowerek”. Jeden z chłopców wcale nie rusza nogami. – Dlaczego nie ćwiczysz – pyta nauczyciel. – Bo jadę z górki.
W czasie wakacji nad morzem. – Mamo, mogę popływać? – Dobrze, tylko się nie zamocz.
Na lekcji przyrody nauczyciel zadał pytanie: – Jak myślicie, dokąd leci ptak, trzymając w dziobie słomkę? Hania odpowiedziała pierwsza: – Napić się coca – coli.
Kolega pyta kolegę: I jak było po zakończeniu roku? – Eeeee, dwa razy dostałem lanie od ojca.. – Dlaczego aż dwa ? – Pierwszy raz jak zobaczył świadectwo, a drugi jak się połapał, że to jego.
Siedzą dwaj uczniowie: – Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć. – I co wtedy robisz? – Czekam, aż mi przejdzie
Jestem chciwym, samolubnym draniem. Chcę, żeby to, że istniałem, coś znaczyło (Harry Chapin).
Copyright © 2026 | MH Magazine WordPress Theme by MH Themes