Pokazujemy Wam zdjęcie wędliny z napisem „Paróweczki dziecięce”, który może wywołać niezamierzony efekt – zamiast „dla dzieci”, brzmi jakby były… z dzieci. U klientów etykieta wywołuje lekkie zdziwienie, choć być może jest to przede wszystkim chwyt marketingowy. Taki komunikat pokazuje znaczenie języka w reklamie, jedno nieprecyzyjne sformułowanie potrafi całkowicie zmienić sens komunikatu i wywołać absurdalne skojarzenia, przekaz zamiast działać, zaczyna bawić…

