- Bohaterami są dwa trznadle – niewielkie ptaki prowadzące rozmowę.
- Jeden z nich prosi o pożyczenie szpadla, ponieważ chce przetrzebić chaszcze, w których – jak twierdzi – ukrywają się straszne paszcze.
- Dobór wyrazów sprawia, że czytelnik koncentruje swą uwagę nie na treści a brzmieniu.
- Drugi trznadel odpowiada z humorem, że szpadel jest zbędny – wystarczy szeroko otworzyć oczy, a każda „paszcza” sama ucieknie.
- Absurdalne rozwiązanie problemu wywołuje uśmiech i podkreśla żartobliwy charakter utworu.
- Autorka zastosowała aliterację, czyli częste powtarzanie podobnych głosek.
- Słowa takie jak: trznadel, przetrzebić, chaszcze, straszą, straszne, paszcze, wytrzeszczysz, pierzchnie tworzą rytmiczny ciąg trudnych do wymówienia wyrazów.
- Humor utworu wynika z następujących elementów:
- ptaki zachowują się jak ludzie – rozmawiają, proszą o narzędzia i wspólnie rozwiązują problem,
- występuje komiczny kontrast między wyimaginowanym zagrożeniem a prostą, wręcz absurdalną radą,
- nagromadzenie podobnie brzmiących wyrazów sprawia, że podczas czytania łatwo o przejęzyczenia, co dodatkowo bawi zarówno czytającego, jak i słuchaczy.
- Morał:
- nie każdy problem wymaga ciężkich narzędzi – czasem wystarczy odwaga, poczucie humoru i odpowiednie spojrzenie na sytuację,
- język polski, choć bywa trudny, może dostarczać wiele radości i stać się doskonałą zabawą.
![]()
W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
– Możesz mi pożyczyć szpadel?
Musze nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
– Nie potrzebny trznadlu, szpadel.
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

