Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się jasne – lokal jest zamknięty z powodu problemów z dostawą energii elektrycznej. Kartka przyklejona do szyby informuje klientów o „AWARII PRĄDU”, a właściwie… o „AWARII PRĄNDU”. Ta jedna litera sprawiła, że pojawił się przykład błędu ortograficznego. Zakłócenia w dostawie energii unieruchomiły lokal, ale jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła… awaria ortografii. Klienci zapewne wybaczyli brak zasilania, jednak kartka szybko mogłaby trafić do galerii najzabawniejszych językowych wpadek. Warto pamiętać, że nawet niepozorny błąd sprawia, że odbiorcy zapamiętają nie treść informacji, lecz… jej formę. Pomyłka nie niesie poważnych konsekwencji, wywołuje uśmiech pokazując, że język polski potrafi zaskoczyć nawet wtedy, gdy… zabraknie prądu…

