- W poemacie Słowacki wprowadził szereg dygresji wybiegających poza świat przedstawiony dzieła.
- Mają one charakter aktualny i dotyczą doświadczeń i przekonań poety.
- Wyodrębnić można:
- dygresje polityczne związane z rozbiorami, przegranym powstaniem, instytucjami i politykami na emigracji, poeta wyraża w nich swoje przekonania, pisze o skłóconych Polakach, niezdolnych do wspólnego, konstruktywnego działania, krytykuje złudne i fałszywe jego zdaniem ideologie, takie jak mesjanizm, które przeszkadzają w rzetelnym rozrachunku z przeszłością i narodowymi wadami,
- dygresje biograficzne odnoszą się do życia literackiego na emigracji, „woźnych-krytyków”, strzegących rzekomej polskiej arkadii literackiej, w której brakuje miejsca dla twórców myślących i piszących inaczej, przedmiotem krytyki poety było zwłaszcza środowisko wpływowego tygodnika „Młoda Polska” (1838–1841), redagowanego przez Eustachego Januszkiewicza,
- dygresje metaliterackie dotyczą samej twórczości i mechanizmów tworzenia, Słowacki przedstawia własny model poezji wieszczej, w której artysta musi płynąć pod prąd, mówić narodowi słowa przykre i prawdziwe, być bezkompromisowym sędzią czy prokuratorem,
- dygresje osobiste są przywołaniem wspomnień miłości i oczarowań poety, który o wyjaśnia o kim pisze, badacze sugerują, że adresatkami tych fragmentów poematu mogą być: matka poety, Ludwika Śniadecka (młodzieńcza miłość z okresu wileńskiego) oraz Joanna Bobrówna (fascynacja z czasów emigracyjnych, której Słowacki zadedykował parę wierszy).
- dygresje o Mickiewiczu, czyli nawiązania i aluzje do jego osoby i twórczości pojawiają się w Beniowskim wielokrotnie, niemal obsesyjnie, utrwaliło to powszechne przekonanie czytelników o silnej niechęci twórców do siebie, które przetrwało do dziś, poeta istotnie miał poczucie, że żyje i tworzy niejako w cieniu Mickiewicza, nieustannie był z nim zestawiany i porównywany, dla emigrantów był tylko jeden wieszcz o niepodważalnym autorytecie, na którego słowa wszyscy czekali i którego poezje cytowali z pamięci.
- Beniowski był więc wielką manifestacją literackiego kunsztu Słowackiego, pojedynkiem na słowa, którego zamierzonym skutkiem miało być naruszenie utrwalonej hierarchii poetyckiej.
