Ortograficzny nokaut w rytmie disco [„Wycięszczyni”]

Internet potrafi zaskakiwać. Na Facebooku znaleźć można ciekawe informacje, zabawne zdjęcia i komentarze, a niekiedy takie podpisy (i zapisy), przy którym nawet słownik ortograficzny najchętniej zamknąłby się sam. Mamy dla Was taką perełkę językową. Oto podpis pod zdjęciem: „Z Wycięszczynią z Disco Star edycja 9 z Darią Negrą” [oryginał: . Na pewno zaciekawiła wszystkich tajemnicza „Wycięszczyni”. Kim jest? Osobą, która coś „wycięła”? Bohaterką nowego programu? A może przedstawicielką nieznanego dotąd zawodu? Nic z tych rzeczy. Autorce chodziło oczywiście o zwyciężczynię konkursu disco. Warto wspomnieć, że wyraz zwyciężczyni pochodzi od rzeczownika zwycięzca i oznacza kobietę, która odniosła zwycięstwo. W jego zapisie kryje się kilka ortograficznych pułapek, bo słowo nie należy do najłatwiejszych, ale formę „wycięszczyni”  tworzy ktoś, kto prawdopodobnie jest nieprzemakalny na wiedzę, tylko „muzyka” mu wewnątrz gra. W tym krótkim podpisie językowych kłopotów jest dużo więcej, razi szyk dotyczący zapisu edycji tego ważnego dla autorki wydarzenia czy użycie przyimka „z” zamiast „ze”, stosowanym przed trudną do wymówienia grupą spółgłosek. Taka wpadka naprawdę razi, Daria Negra mogła więc zostać zwyciężczynią „Disco Star”, ale „wycięszczyni” zdecydowanie nie powinna zwyciężyć w starciu z polską ortografią.