„Marsz załogi Elektrowni”

Tekst nieznanego autora z sierpnia 1944, śpiewany na melodię „Maszerują strzelcy, maszerują”. Ma charakter patriotycznej pieśni wojennej, ukazującej pracowników elektrowni jako żołnierzy walczących o Warszawę. Miejsce pracy zostaje przedstawione jako forteca, a codzienna praca – jako walka na froncie. Najważniejszym zabiegiem jest militaryzacja języka. Pojawiają się określenia: „żołnierz”, „bój”, „reduta”, „front”, „forteca”. Robotnicy nie mają mundurów ani wojskowych oznak, jednak ich odwaga, dyscyplina i gotowość do poświęcenia czynią z nich obrońców miasta. Szczególnie ważna jest personifikacja Warszawy – miasto ma „rany” i „łzy”, a więc zostaje przedstawione jak cierpiący człowiek. Pracownicy podejmują wysiłek właśnie dla Warszawy, co nadaje ich pracy wymiar patriotyczny. Powtarzający się zwrot „Elektrowni forteca!” pełni funkcję refrenu, wzmacnia rytm, podniosły ton oraz przekonanie, że elektrownia jest jednym z bastionów obrony miasta. Utwór pokazuje, że bohaterstwo nie ogranicza się do walki z bronią w ręku. Bohaterem może być również robotnik, który w warunkach wojny pozostaje na swoim stanowisku i dzięki pracy służy mieszkańcom oraz walczącemu miastu.

Bez oznak, bez szarży, lecz szary nasz strój,
Żar maszyn nam tylko przyświeca,
Robotnik, jak żołnierz, gotowy na bój!
Na bój! Elektrowni forteca!

Robotnik, jak żołnierz, gotowy na bój!
Na bój! Elektrowni forteca!

Na pierwszej reducie kominów trwa rząd,
Do pracy nas twardej podnieca,
To walka straszliwa, ogniowy nasz front –
Nasz front – Elektrowni forteca!

Dla Ciebie, Warszawo, dla ran Twych i łez –
to hasło żar w sercach nam wznieca,
Dla Ciebie, Warszawo, wytrwamy po kres!
Nasz front – Elektrowni forteca!

Dla Ciebie, Warszawo, wytrwamy po kres!
Nasz front – Elektrowni forteca!