- Zabawna, a nawet absurdalna historia kury, która turla rurę pod górę.
- W jej wnętrzu była tarantula, którą kura chciałaby uśpić.
- Zarówno rura, jak i tarantula nie są zadowolone.
- W pewnym momencie robi się zamieszanie i rura zaczyna staczać się z góry
- Tarantuli to się podoba i radośnie krzyczy „Hurra! Hurra!”
- Autorka oparła utwór na humorystycznym odwróceniu sytuacji.
- Zastosowała różne środki stylistyczne:
- aliterację „Kura w górę turla rurę” ,
- nagromadzenie głoski „r” tworzące efekt łamańca językowego,
- powtórzenia „rura”, „kura”, „turla”, „kula”, nadające rytm i wzmacniające komizm,
- personifikacje, rura zyskuje cechy ludzkie „Rura nie chce, by ją kulać”,
- onomatopeje „Trrach!”, wzmacnia odgłos zdarzenia,
- wykrzyknienie „Hurra! Hurra!”, ożywiające zakończenie, wskazujące na radość tarantuli,
- absurd i komizm, wywołujące rozbawienie,
- grę słów z następującymi trudnymi wypowiedziami wymagającymi sprawności językowej:
- „Kura w górę turla rurę”
- „Rura z góry kulę kula”
- „Już nie turla nami kura!”
- Wiersz usprawnia artykulację głoski „r” u osób, które potrafią ją już prawidłowo wymawiać, ponadto rozwija płynność i precyzję wypowiedzi, ćwiczy koncentrację, pamięć słuchową i koordynację oddechowo-artykulacyjną, uwrażliwia na rytm, rym i brzmienie wyrazów, pobudza wyobraźnię oraz poczucie humoru.

Kura w górę turla rurę,
lula w rurze tarantulę.
Rura nie chce, by ją kulać,
tarantula nie chce lulać…
Trrach!
Rura z góry kulę kula,
w rurze tarantula hula,
Pohukując: – Hurra! Hurra!
Już nie turla nami kura!
