Awaria z poczuciem humoru…

Elektroniczne tablice informacyjne pomagają podróżnym, ale często same stają się atrakcją. Przedstawiamy Wam wyświetlacz napisem „Mińsk Ma Owiecki”, gdzie znana miejscowość zamieniła się w zabawny językowy rebus. Wygląda na to, że miasto nagle zaczęło zajmować się hodowlą owiec. Mamy więc kolejny przykład, że technologia potrafi płatać figle. Jest tu też błąd ludzki i potwierdzenie jak wielkie znaczenie ma każda litera. Czasem bowiem to właśnie najmniejsze szczegóły najbardziej przyciągają uwagę. Dbajmy o nasz język ojczysty…