„Niewielkie słowo >przyzwoitość<

  • Poznajcie ciekawy tekst Wojciecha Młynarskiego o charakterze refleksyjno-społeczno-moralnym.
  • Mamy tu pełne niepokoju spojrzenie na współczesną Polskę i stwierdzenie, że z życia społecznego – zniknęły nie tylko pewne słowa, lecz także wartości, które one wyrażały.
  • Jednym z nich jest przyzwoitość.
  • Przewodnim motywem stał się słownik stanowiący, w którym znajdują się puste słowa, które utraciły swoje znaczenie w praktyce życia codziennego.
  • Mamy metaforyczny i krytyczny obraz otaczającej nas rzeczywistości, w której współcześnie żyjący zobojętnieli na wartości.
  • Jest też  nadzieja i przywołanie postaci człowieka przyzwoitego, kogoś, kto pozostał wierny swoim zasadom mimo niesprzyjających okoliczności.
  • Szczególne znaczenie mają słowa:
    • „swą wiarę w imponderabilia skrył na wewnętrznej emigracji”
  • Słowo „imponderabilia” postrzegać  należy jako wartości niematerialne – honor, uczciwość, odpowiedzialność czy godność, a „wewnętrzna emigracja” symbolizuje wycofanie się z życia publicznego ludzi, którzy nie chcieli uczestniczyć w świecie pozbawionym zasad.
  • Najważniejsze przesłanie to zwrot do społeczeństwa, by nie pozwoliło, aby najważniejsze wartości stały się jedynie hasłami ze „Słownika wyrazów zagubionych”, ponieważ od przyzwoitości pojedynczych ludzi zależy jakość życia całej wspólnoty.

Rozglądam się po mej Ojczyźnie
i myślę, szczerze zasmucony,
że przydałby się dziś polszczyźnie
„Słownik wyrazów zagubionych”.
Słownik wyrazów zaginionych.
Słownik słów niegdyś znanych blisko,
które umknęły nam z języka,
bo nazywają te zjawiska,
których się raczej nie spotyka.

Więc gdyby ktoś zapytał mnie,
słów takich wskazałbym obfitość,
a głównie na literę „pe”
niewielkie słowo „przyzwoitość”.
Znaczyło słowo to niemało,
kanaliom krzyżowało szyki,
aż wzięło i wyparowało
z kultury, nauk, polityki.

Dlatego warto, by pamięcią
w dość nieodległą przeszłość pobiec,
gdzie na historii znikł zakręcie
tak zwany przyzwoity człowiek.
Przypomnieć chcę na parę chwil ja,
jak to ten człowiek w desperacji
swą wiarę w imponderabilia
skrył na wewnętrznej emigracji.

Chcę wspomnieć, co ten człowiek kochał,
budząc w cwaniaczkach śmiech i litość,
a wtedy się przypomni trochę
Niewielkie słowo – „przyzwoitość”.