Ortografia dostała drgawek!

Nie mogliśmy się powstrzymać, by nie zaprezentować Wam ciekawego wpisu jednej z posłanek, dawnej nauczycielki, która bywa na wszystkich wydarzeniach i zawsze jak najbliżej wodzów. Konsekwencją pewnych turbulencji był wpis z podziękowaniem za obronę „od tyłu”, skierowaną do posła, któremu ortografia też jest obca (dla przypomnienia kiedyś proponował swemu adwersarzowi „zausz firmę”). Ten wpis o obronie od tyłu brzmi niezręcznie i wywołuje niezamierzony efekt humorystyczny. Kolejny problem to wpis „rence mi się trzęsą”, ten błąd ortograficzny jest szczególnie wyrazisty dlatego, że autorka chwilę wcześniej sama przeprasza za błędy. Pewne wątpliwości budzi także zapis „utratę życia i zdrowia”. Choć gramatycznie nie można mu niczego zarzucić,  to w polszczyźnie utrwalone jest przede wszystkim sformułowanie „obawa o życie i zdrowie” albo „obawa przed utratą życia lub zdrowia”. No i jeszcze pozostawienie litery „i” na końcu linijki (wiersza), to tzw. błąd typograficzny, zaliczany do szerszej kategorii składu, wśród których znajdują się słynne „bękarty” i „wdowy”. Dobrze mieć kogoś, kto broni od tyłu, jeszcze lepiej mieć pod ręką słownik.