Smoleński Paweł

Paweł Smoleński

(7 lipca 1959, Warszawa)

Polski dziennikarz, reporter i pisarz.

Paweł Smoleński[1] jest dojrzałym reporterem o wielkim dorobku. Ma dwa pola zainteresowań. Pierwsze stanowi Polska, o której traktują jego dwie książki. Drugim jest świat, któremu poświęcił dwa tomy reportaży: o Stanach Zjednoczonych oraz Ukrainie i stosunkach polsko-ukraińskich.

Książka o Iraku jest dziełem o głębokim spojrzeniu na współczesną rzeczywistość.

Siedem reportaży Smoleńskiego „Pochówek dla rezuna” to mądra książka o przeszłości i teraźniejszości Ukraińców i Polaków. Nawiązuje do czasów po II wojnie światowej, kiedy w południowo-wschodniej Polsce miały miejsce wydarzenia, których kulminacją stała się w 1947 roku Akcja „Wisła”, polegająca na wysiedleniu ludności ukraińskiej i likwidacji UPA.

Jest to książka o pamięci, o cierpieniu i nienawiści. Wszyscy bohaterowie tych reportaży pamiętają i nadal rozpamiętują zadany im kiedyś ból, wszyscy do dziś cierpią z powodu wyrządzonych im dawniej krzywd i nienawidzą tych, których mimo upływu lat traktują jako swoje największe zagrożenie, swoich nieprzejednanych wrogów. „Książka jest świetnym studium tego, co Anglicy nazywają ‚hate speach’[2].Człowiek zamknięty w tym wytartym języku sztampy, szablonu i stereotypu nie jest w stanie wypowiedzieć żadnej myśli pozytywnej i jasnej, świeżej i otwartej.[3]

Reportaże Pawła Smoleńskiego pokazują, że przez ostatnie dziesięciolecie niewiele się zmieniło. Jak we wszystkich wojnach domowych, które zwykle toczą się bez wyraźnych linii frontowych i stałych granic,  pole walki jest wszędzie i nigdzie.

„Pochówek dla rezuna” to książka brutalna, wstrząsająca, zmuszająca do refleksji i poważnej dyskusji. Bo wszystkie te reportaże, choć sięgają zdarzeń sprzed pięćdziesięciu lat, dotykają również naszej współczesności. Tamte demony ciągle nie umarły, nadal toczy się „cicha wojna domowa”.

Może  też  dlatego  warto – jak  Paweł  Smoleński – mówić zarówno o pamięci i cierpieniu jak i o ludziach, którzy pragną zapomnieć. Świat, tak wnikliwie opisany przez autora, nie podąża naprzód, lecz krąży po tej samej orbicie, wokół tej samej osi wzajemnych uprzedzeń, rozgoryczenia i zajadłej wściekłości Wszystkie reportaże zamieszczone w tej książce publikowane były wcześniej na łamach „Gazety Wyborczej”.

Postawę autora cechuje rzetelność, chęć zrozumienia, wysiłek reportera, który poświęca się swojemu tematowi bez reszty. Smoleński wykazuje anielską cierpliwość, łagodność i tolerancję, wysłuchując ze spokojem wszelkich fanatyków i  obłąkańców,  których jak widać nie brakuje tam, po obu stronach  zajadłego sporu. I osiąga wynik zdumiewający, bo zdając sprawę z tego, o czym  i  w  jaki sposób opowiadają jego rozmówcy, pokazuje, jak myślenie w  kategoriach  wrogości  i  nienawiści  degraduje język, zuboża go, spłaszcza i deformuje.[4]

Paweł Smoleński otrzymał wyróżnienie[5]-Nagrodę Pojednania za całokształt swojej pracy dziennikarskiej służącej pojednaniu polsko-ukraińskiemu, zwłaszcza za odwagę w poruszaniu trudnych tematów, które ciążą na wzajemnym wizerunku Polaków i Ukraińców.

Najnowsza książka P. Smoleńskiego traktuje o Iraku, a zarazem jest dziełem o głębokim spojrzeniu na współczesną rzeczywistość. Jest to zbiór reportaży, które opowiadają  najnowszą historię tego kraju.

Autor stara się przedstawić Irak w sposób obiektywny. Odwołuje się do opowieści samych Irakijczyków. Czytelnik może dowiedzieć się jak skomplikowana jest sytuacja w tym kraju, przeczytać o okrucieństwie dyktatury, arogancji najeźdźców. „Irak – piekło w raju” – jest dziełem rozgrywającym się – jak każda dobra literatura – na różnych planach. Przede wszystkim jest reportażem o Iraku, ale autor nie zatrzymuje się na komentowaniu doraźnych wydarzeń i komunikatów z linii frontu. Stawia sobie zadanie dużo bardziej ambitne – chce  zrozumieć  społeczeństwo muzułmańskie, jego kulturę, tradycję i sposób myślenia. Obiera drogę, którą reporterzy podążają od czasów Herodota – rozmowy z ludźmi i relacjonowania ich opowieści. Autora interesuje to, co ludzie myślą, jak odczuwają i traktują otoczenie, w którym się znaleźli, jak starają się uporać z sytuacją, w którą rzuciła ich rzeczywistość i historia. Pokazuje niesłychane bogactwo i złożoność irackiego społeczeństwa. Autor odsłania czytelnikowi zupełnie inny kraj, którego bogactwo, różnorodność kulturowa i cywilizacyjna są uderzające. Pokazuje ogromne zróżnicowanie postaw wewnątrz tego społeczeństwa i wielkie dyskusje toczone przez Irakijczyków.

Paweł Smoleński napisał książkę krótko po obaleniu reżimu Saddama Husajna i przede wszystkim stara się odkryć, jak Irakijczycy uporają się z doświadczeniem przeszłości i rolą, jaką w niej odegrali. To jest wrażliwość, na którą może się zdobyć wyłącznie autor z kręgu doświadczenia historycznego i politycznego, które przeżyło podobną sytuację – dyktaturę, cenzurę, ucisk, więzienia, tortury. Tego rodzaju wyczucia nigdy nie będzie miał dziennikarz zachodni, bo te doświadczenia są mu obce. Polski reporter od razu trafia w istotę problemu. To niezwykle cenna zaleta książki, uniwersalizująca te reportaże, pokazująca, że Irakijczycy przeżywają ten sam problem, który po II wojnie światowej stał się udziałem społeczeństwa niemieckiego, japońskiego, włoskiego i wszystkich tych, których historia ulokowała w fatalnych sytuacjach, gdzie człowiek musiał stanąć wobec problemu wyboru mniejszego zła.[6]

Smoleński, pisząc “Piekło w raju” przyjął konwencję charakterystyczną dla dzieł Ryszarda Kapuścińskiego – oddaje głos samym Irakijczyków, rzadko wtrącając coś od siebie. Siedem rozdziałów książki to siedem odsłon Iraku i życia jego mieszkańców. Po otwierającym książkę, opisie specyfiki Bagdadu (w serii obrazków i odniesień do historii i współczesności), autor w obszernych opowieściach swych bohaterów stara się oddać grozę i piętno czasów reżimu. To historie o Saddamie i ludziach, których los z nim zetknął. To wspomnienia z czasów, gdzie na niemalże każdej sferze życia odciskało się piętno dyktatora – wskutek jego osobistej ingerencji, ale i systemu, który stworzył – kultu, jaki go otaczał, wreszcie idei, jaką się stał. Autor oddał głos wszystkim – zarówno  osobom  z ówczesnych szczytów władzy, inteligentom z irackiej klasy średniej, jak i “przeciętnym” ludziom ulicy. W pamięci jego rozmówców utkwiły przede wszystkim ślady tragedii, absurdów i grozy reżimu, ale i “łask”, jakimi obdarzał dyktator, czy wreszcie – zwykłego życia, codzienności. Temat represyjności reżimu powróci zresztą w jednym z kolejnych fragmentów “Piekła…”, poświęconym rozliczeniom z przeszłością, oprawcami, donosicielami i współpracownikami bezpieki. Po tym rozrachunku, mającym zapewne w zamyśle zilustrować, jak wielkie brzemię niosą dziś Irakijczycy, autor koncentruje się już na Iraku po obaleniu reżimu.

Najważniejszym, oczywistym wręcz problemem, pozostaje brak bezpieczeństwa, wojna domowa, która nieustannie pulsuje w Iraku. Autor zaryzykował m.in. wyprawę do Al-Fulludży, bastionu ruchu oporu (czy też terroryzmu) i tam był świadkiem spotkania członków bojówek, dokonujących zamachów na amerykańskie wojska. Rozmawiał z dziesiątkami ludzi, mniej lub bardziej przekonanych o konieczności toczenia wojny z okupantami. Zrelacjonował strzelaninę w Samarze, jeden z pierwszych incydentów, kiedy to panikujący amerykańscy żołnierze zaczęli strzelać do tłumu.

Następna część “Piekła…” jest barwnym obrazem szyickich mieszkańców Iraku. Smoleński, i towarzyszący mu Miller (fotograf), cudem uniknęli linczu  po  zamachach,  jakich  dokonano  podczas  święta Aszury. Opowieść o tych wydarzeniach posłużyła jednak autorowi do zbudowania dalece bardziej złożonego obrazu, obejmującego ich losy, stanowisko polityczne w dyskusji o przyszłości Iraku. Autor spotkał też wiele osób, które można by zaliczyć do “nowych elit” Iraku – zarówno na najwyższych szczeblach władzy, jak i we władzach i środowiskach lokalnych. Wiele o nich pisze, jako o tych, którzy tworzyć mają nie tylko realia funkcjonowania państwa, ale i kształtować swoimi działaniami społeczeństwo obywatelskie, jak choćby kobiety z Ligi Kobiet Irackich.

Książkę zamyka cykl portretów osób oraz scen “rodzajowych”, które tworzą panoramę codziennego życia Irakijczyków. Niejednoznaczne jest to zakończenie książki, choć i całość jest otwarta na interpretacje i wymykająca się jednozdaniowemu podsumowaniu. W każdej z opowieści bohaterów Smoleńskiego  mieszają  się  przeróżne  wątki,  które można by wycinać i układać z nich tę książkę na setki sposobów.

Ta ambiwalencja, wewnętrzne sprzeczności pojawiające się w rozmowach stanowią o wielkim dramatyzmie książki i jej niesłychanej sile oddziaływania. Bardzo ważną rzeczą są zróżnicowane postacie bohaterów. Widzimy w tym tekście wielki problem, jakim jest dla samego siebie człowiek znajdujący się w warunkach ekstremalnych.[7] Ujawnia się wówczas cała złożoność kondycji ludzkiej natury, wizja, w której dobro i zło stanowią immanentne cechy natury człowieka, a od okoliczności zależy, czy wydobędą z nas lepszy, czy gorszy pierwiastek. Książkę zamyka cykl portretów osób oraz scen “rodzajowych”, które tworzą panoramę codziennego życia Irakijczyków.

Niejednoznaczne jest to zakończenie książki, choć i całość jest otwarta na interpretacje i wymykająca się jednozdaniowemu podsumowaniu. W każdej z opowieści bohaterów Smoleńskiego mieszają się przeróżne wątki, które można by wycinać i układać z nich tę książkę na setki sposobów.

Nie ulega jednak wątpliwości, że “Irak – piekło w raju” to literatura wysokich lotów. Dla zainteresowanych i niezainteresowanych Irakiem.

Raz jeszcze należałoby tu wspomnieć charakterystyczną prozę Kapuścińskiego. Podobnie jak w przypadku autora “Cesarza”, Smoleński unika wyciągów  z  dat  i  historii kraju, oszczędza czytelnikowi szczegółów logistyki i pracy dziennikarskiej, opuszcza też większość wydarzeń opisywanych szeroko w serwisach informacyjnych. Tu tok narracji tworzą poszczególne historie, nie opięte konkretnymi datami, sączące się koleje losów. Celem nie było spisanie wydarzeń, jakie miały miejsce w Iraku w ostatnich miesiącach czy latach – raczej pokazanie, jak myślą i czują Irakijczycy, jak widzą siebie, innych przeszłość, teraźniejszość, przyszłość.

I to Paweł Smoleński pokazuje z bardzo wielką uwagą i mądrością, ponieważ nie stara się być w tym sprawiedliwy. Dzięki temu jest sprawiedliwy, pokazuje całą złożoność sytuacji, którą ci ludzie noszą w sobie.[8]

I to jest znakomicie pokazane w tej wielowarstwowej książce unikającej jednoznacznych ocen.

[1] Paweł Smoleński (ur. 1959) – absolwent Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Publicysta, autor kilku książek reporterskich (pierwszą – „Pokolenie kryzysu” – wydał Instytut Literacki w Paryżu). Od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wcześniej współpracownik pism drugiego obiegu. Mieszka w Warszawie.

[2] Hate speach – język nienawiści.

[3] R. Kapuściński, Recenzja książki „Pochówek dla rezuna” [w:] Gazeta Wyborcza z 25. 05. 2001 roku.

[4] P. Huniewicz, Portal kultury polskiej www.culture.pl jest prowadzony przez Instytut Adama Mickiewicza – rządową instytucję kultury, utworzoną w 2000 roku przez Ministra Kultury (wówczas Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego) w porozumieniu z Ministrem Spraw Zagranicznych.

[5] „Nagroda Pojednania”, przedstawiająca mak i bławatek wyrastające ze wspólnego korzenia, jest przyznawana za wkład w dzieło pojednania polsko-ukraińskiego. Co roku otrzymuje ją jeden Polak i jeden Ukrainiec.

 

[6] A. Pieczko Ziemia niepojęta [w:] Gazeta Lubuska z 11/10/2004.

[7] C. Polak, Współczesny Irak (recenzja książki) [w:] Gazeta Wyborcza nr 301 z dn. 24/12/2004.

[8] R. Kapuściński, Recenzja książki „Irak. Piekło w raju” [w:] Kultura 26/12/2004.