Zaproszenie z językową wpadką

Banery reklamowe mają przyciągać klientów i świadczyć o profesjonalizmie firmy. Niestety, w tym przypadku uwagę zwraca kompromitująca literówka w wyrazie „zarezerwój”. Trudno uznać to za drobną pomyłkę,  błąd bowiem od razu rzuca się w oczy i psuje wizerunek lokalu. Dziwi głównie fakt, że ani wykonawca ani odbiorcy nie zauważyli oczywistej pomyłki.  Jeśli właściciel nie zadbał o poprawność kilku słów na banerze, część klientów może zacząć się zastanawiać, z jaką starannością podchodzi do innych spraw. Dobra kuchnia i miła obsługa to jedno, ale językowe potknięcia pozostają w pamięci równie długo jak udany posiłek – z tą różnicą, że wywołują uśmiech zamiast zachwytu.  To kolejny dowód na to, że korekta tekstu  jest niezbędnym elementem każdej publikacji. Jedna literówka potrafi skutecznie odwrócić uwagę od wszystkiego, co reklama miała promować…