„Dywizjon 303”

Utwór Elektrycznych Gitar opowiada o Paradzie Zwycięstwa w Londynie w czerwcu 1946 roku, podczas której zabrakło reprezentacji polskich żołnierzy walczących u boku aliantów podczas II wojny światowej. Szczególną uwagę autor zwraca na lotników z legendarnego Dywizjon 303, którzy odegrali ogromną rolę w Bitwie o Anglię. Tekst przedstawia atmosferę londyńskiej parady: obecność króla i królowej, przemarsz wojsk różnych państw alianckich, radość z zakończenia wojny, oczekiwanie na polskich żołnierzy. Jednak wśród świętujących pojawia się rozczarowanie, gdy okazuje się, że Polacy nie zostali zaproszeni do udziału w uroczystości. Mowa o ogromnej niesprawiedliwości historycznej, jaka spotkała polskich żołnierzy po zakończeniu wojny. Mimo ogromnych zasług w walce z Niemcami zostali oni pominięci podczas oficjalnych obchodów zwycięstwa. Szczególnie wymowne są słowa o podporządkowaniu Polski wpływom Związku Radzieckiego i  kalkulacji politycznej. Utwór jest hołdem dla polskich lotników oraz przypomnieniem o ich wkładzie w zwycięstwo aliantów. Jednocześnie stanowi krytykę politycznych decyzji, które po wojnie doprowadziły do marginalizacji zasług Polaków na arenie międzynarodowej.

Jest czerwiec czterdziesty szósty, londyńska aleja Moll
Pogoda jak zwykle angielska, niebo stalowe od chmur
Czekamy w tłumie od rana, są flagi we wszystkich kolorach
Nareszcie koniec tej wojny, przybyli król i królowa
Słychać już pomruk wozów z białą gwiazdą w kole
Pewnie niedługo nasi się tam za zza zakrętu wyłonią
Teraz idą Francuzi, śmieją się prężą pierś
Ale my czekamy na naszych, zaraz tu będą teżCiągle się o nich mówiło, gdy Londyn spowijał dym
Najwięcej szkopów trafili – Dywizjon 303
Angielki za nimi szalały choć Londyn spowijał dym
A oni na Polskę czekali – Dywizjon 303

Stoimy na skraju ulicy, wśród kurzu, krzyków i flag
Dostojnie macha królowa, i tylko naszych brak
Czesi, Holendrzy, Belgowie – Przygrywa orkiestra wojskowa
W turbanach idą Sikhowie, euforia dookoła

Ciągle się o nich mówiło, gdy Londyn spowijał dym
Najwięcej szkopów trafili – Dywizjon 303
Angielki za nimi szalały choć Londyn spowijał dym
A oni na Polskę czekali – Dywizjon 303

Nie było biało-czerwonych, to chyba niczyja wina
Anglicy to dżentelmeni, nie chcieli drażnić Stalina

Ciągle się o nich mówiło, gdy Londyn spowijał dym
Najwięcej szkopów trafili – Dywizjon 303
Angielki za nimi szalały choć Londyn spowijał dym
A oni na Polskę czekali – Dywizjon 303

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/elektryczne-gitary/dywizjon-303