Piosenka ze śpiewnika wojennego autorstwa Andrzeja Trzebińskiego. Ma patriotyczny i żołnierski charakter. Opowiada o młodym człowieku, który opuszcza ukochaną, aby walczyć o wolność ojczyzny. Mowa więc o dramatycznym wyborze między osobistym szczęściem a obowiązkiem wobec kraju. Miłość do bliskiej osoby przeplata się z miłością do Polski, a obie wartości ukazane są jako równie silne i ważne. Utwór wykorzystuje liczne środki poetyckie, takie jak symbolika (bez, kalina, kłosy żyta), metafory, powtórzenia oraz kontrast między miłością a wojną. Dzięki temu ma silny wydźwięk emocjonalny i skłania do refleksji nad ceną wolności. Najważniejszym przesłaniem pieśni jest przekonanie, że miłość do ojczyzny wymaga odwagi i poświęcenia, ale prawdziwym celem każdej walki powinien być trwały pokój oraz możliwość życia w wolnym kraju.

A jeśli bzy już będą,
To bzów mi przynieś kiść
I tylko mnie nie całuj,
I nie broń, nie broń iść,
Bo choć mi wrosłaś w serce,
Karabin w ramię wrósł
I ciebie z karabinem
Do końca będę niósł
Ref. To wymarsz Uderzenia
I mój, i mój, i mój.
W ten ranek tak słoneczny
Piosenka nasza brzmi.
Słowiańska ziemia miękka
Poniesie nas na bój,
A Polska gdy powstanie
To tylko z naszej krwi.
2.A jeśli będzie lato,
To przynieś żyta kłos
Dojrzały i gorący,
I złoty, jak twój włos.
I choćby śmierć nie dała,
Bym wrócił kiedy żyw,
Poniosę z twoim kłosem
Słowiański zapach żniw.
Ref. To wymarsz …..
3.A jeśli będzie jesień,
To kalin pęk mi daj,
I tylko mnie nie całuj,
I nie broń iść za kraj,
Bo choć mi wrosłaś w serce,
Karabin w ramię wrósł
I ciebie z karabinem
Do końca będę niósł.
Ref. To wymarsz …
4.Poniosę nad granicę
Kalinę, kłosy, bzy
To z nich granice będą
Z miłości, a nie z krwi
Granicę mieć z miłości
W żołnierskich sercach –”U”
Nasz kraj tam gdzieś się kończy
Gdzie w piersiach braknie tchu
Ref. To wymarsz Uderzenia…
