- Krótki, żartobliwy utwór oparty przede wszystkim na grze słów.
- Bohaterką jest mucha, o której względy kolejno zabiegają słowik, słoń i mól.
- Musze żaden z kandydatów się nie podoba, w każdym znajduje jakąś wadę.
- Sama wybiera motyla, ale ten jej niechce.
- Ostatecznie mucha pozostaje niezamężna.
- Źródłem komizmu są kalambury powstałe przez rozdzielenie wyrazów lub zmianę ich znaczenia:
- zalotny – za lotny,
- zakusy – za kusy,
- niezamężna – nie za mężna. P
- Powtarzające się „Eee…” pokazuje kapryśność i lekceważący stosunek muchy do zalotników.
- Autorka zastosowała personifikację, zwierzęta zachowują się jak ludzie:
- zakochują się,
- starają się o rękę wybranki,
- oceniają kandydatów,
- myślą o małżeństwie.
- Puentą jest przed pochopnym ocenianiem innych.
W okolicy krążą słuchy,
że w konkury raz do muchy
słowik wybrał się zalotny.
Mucha na to: – Eee… za lotny!
Potem słoń się w niej zadurzył.
Mucha rzekła: – Eee… za duży!
Mól też miał na ślub zakusy,
lecz usłyszał: – Eee… za kusy!
Jeśli mąż, to tylko motyl!
Motyl nie chciał słyszeć o tym.
– Mucha? – mruknął. – Nieee…za mężna!
I została niezamężna.

