Oj, kreatywni bywają nasi handlowcy, a etykiety przez nich tworzone to kopalnia językowego humoru. Tym razem bohaterką jest musztarda, i to w dwóch smakach – sarepskim oraz miodowym. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie informacja umieszczona poniżej: „do prania w pralce i ręcznego”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zwyczajna przyprawa zmieniła swoje przeznaczenie. Zamiast do kiełbasy, różnego rodzaju wędlin i kanapek musztarda miałaby trafić prosto do… prania automatycznego, jak i ręcznego. Mamy według sprzedawców produkt jednocześnie do obiadu i do prania. Błędy bywają zabawne, ale informacja dla klienta powinna być przede wszystkim rzetelna, dlatego przed drukiem warto dwa razy przeczytać, co naprawdę napisaliśmy.

