Dawniej kosmetyki obiecywały piękną cerę i promienną twarz. Dziś wystarczy mieć pysk albo ryj, a przemysł kosmetyczny zadba o jedno i drugie! Prezentujemy Wam przykład olejków do pielęgnacji brody oraz skóry marki LaQ. Handlowcy opisali je prowokacyjnymi nazwami, uznając to za humorystyczne podejście. Mamy więc „Olejek na pysk z rodowodem i bez”, kosmetyk do zmiękczania zarostu i pielęgnacji skóry twarzy, z sylwetką psa na opakowaniu, „Olejek na ryj brodaty i bez szczeciny”, pielęgnujący zarost i skórę twarzy, z sylwetką dzika czy też „Olejek na pysk gatunkowo chroniony, zmiękczający zarost i ugładzający, z sylwetką wilka jako gatunku chronionego w Polsce. Producent celowo zastosował potoczne, żartobliwe określenia twarzy: „pysk” i „ryj”, nawiązując do świata zwierząt, przełamując konwencjonalny język reklam. Jeszcze taka nasza końcowa uwaga: nawet najlepiej wypielęgnowany pysk nie zastąpi kulturalnego zachowania, a elegancki ryj nie zawsze świadczy o dobrych manierach…



