„Polonez Kościuszki”

Utwór pochodzi z czasów dyktatury (5 grudnia 1830 do 17 stycznia 1831 roku) generała Józefa Chłopickiego w powstaniu listopadowym, Do tekstu tego dołączono nieznacznie zmienioną melodię „Poloneza Kościuszki” z 1792 roku anonimowego kompozytora. Muzyka tej pieśni przypisywana jest samemu Kościuszce. Początkowo był to utwór tylko instrumentalny.

W roku 1792 tekst został zmieniony i zaczynał się od słów: „Podróż Twoja nam niemiła”. W czasie powstania listopadowego śpiewano tę pieśń z tekstem Rajnolda Suchodolskiego i adresowano do generała Józefa Chłopickiego. Później zmieniono w trzeciej zwrotce nazwisko Chłopickiego na Kościuszki i słowo „dyktator” na „naczelnik”.

Patrz Kościuszko na nas z nieba
Jak w krwi wrogów będziem brodzić
Twego miecza nam potrzeba
By Ojczyznę oswobodzić
Wolność droga w białej szacie
Złotem skrzydłem w górę leci
Na jej czole patrzaj, bracie
Jak swobody gwiazda świeci

Ref.(x2)
Oto jest wolności śpiew, śpiew, śpiew
My za nią przelejem krew, krew, krew!

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia, nas Lechitów
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów
Kto nie uczuł w gnuśnym bycie
Naszych kajdan, praw zniewagi
To jak zdrajcy wydrę życie
Na niemszczonych kościach Pragi

Ref.(x2)
Oto jest wolności śpiew, śpiew, śpiew
My za nią przelejem krew, krew, krew!

Z naszym duchem i orężem
Polak ziemię oswobodzi
Zdrajca pierzchnie, my zwyciężym
Bo wódz śmiały nam przewodzi!
Tylko razem, tyko w zgodzie
A powstańcy zwartym szykiem
Wszak Kościuszko przy narodzie!
Cały naród z Naczelnikiem!

Ref.(x2)
Oto jest wolności śpiew, śpiew, śpiew
My za nią przelejem krew, krew, krew!

Tekst pieśni śpiewanej w Powstaniu listopadowym:

Patrz Kościuszko na nas z nieba
Jak w krwi wrogów będziem brodzić
Twego miecza nam potrzeba
By Ojczyznę oswobodzić
Wolność droga w białej szacie
Złotem skrzydłem w górę leci
Na jej czole patrzaj, bracie
Jak swobody gwiazda świeci

Ref.(x2)
Oto jest wolności śpiew, śpiew, śpiew
My za nią przelejem krew, krew, krew!

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia, nas Lechitów
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów
Kto nie uczuł w gnuśnym bycie
Naszych kajdan, praw zniewagi
To jak zdrajcy wydrę życie
Na niemszczonych kościach Pragi

Ref.(x2)
Oto jest wolności śpiew, śpiew, śpiew
My za nią przelejem krew, krew, krew!

Z naszym duchem i orężem
Polak ziemię oswobodzi
Zdrajca pierzchnie, my zwyciężym
Bo Chłopicki nam przewodzi!
Tylko razem, tylko w zgodzie
A powstańców będziem wzorem
Wszak Dyktator przy narodzie!
Cały naród z Dyktatorem!